| .:księga
gości:. 2012 luty styczeń 2011 kwiecień 2010 październik sierpień czerwiec maj marzec luty 2009 grudzień listopad sierpień czerwiec kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2006 grudzień październik czerwiec luty styczeń 2005 grudzień wrzesień czerwiec luty 2004 grudzień październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń |
*.* Robie sie coraz bardziej radykalna. Nie w kazdym czlowieku jestem w stanie zobaczyc czlowieka, choc kiedys potrafilam. Dlaczego cos, co jest ewidentnie zlem w dzisiejszych czasach zwyklo sie rozumiec, tlumaczyc i przyjmowac z empatia? ltln 2012-02-05 00:02:41 skomentuj (0) *.* Im jestem starsza, tym bardziej przerazaja mnie pewne sprawy. Im wiecej malych dzieci w okolo mnie, tym bardziej przerazajace to jest. Smierc dziecka kolegi, nawet nie kolegi, a znajomego. Mala istotka, tak kochana przez rodzicow. Zyla 2 miesiace. Co pewien czas mysle o jej rodzicach i za kazdym razem mam gesia skore. Oni. Zwykli ludzie, do tego z sercem na dloni. Nie ogarniam. Albo porwanie tej malej z wozka. W centrum miasta. Blokowisko.Straszne i tak okrutne, ze az mnie sciska w dolku. Jak sie slyszy ze takie rzeczy dzieja sie na swiecie to owszem, przykre, ale czlowiek sobie mysli - no co pan zrobisz, jak nic pan nie zrobisz. taki jest swiat - zly i brutalny. Ale jak dotykaja nas, tu, blisko, w zasiegu to jest to paralizujace. A jak tego porywacza znajda to powinni go wyslac na dozywotnia prace w kamieniolomie. I nie pisac kurwa na pierwszej stronie onetu za 5 lat, ze sie zmienil i jest wolontariuszem roku, jak o jakims 18latku, co zamordowal w wieku lat 14stu. Zyjemy w chorym swiecie. ltln 2012-01-29 23:18:10 skomentuj (1) *.* Znowu mi smutek wrocil jakis taki. W ogole to jak sobie przejrzalam tego mojego bloga to pisze albo o tym ze mi zle, albo o tym ze jest mi dobrze z chlopakiem, albo ze zle mi z nim. Zero jakiejs radosci. A przeciez z nas dwojga to ja jestem ta radosna i optymistka. Ta, ktora z kazdym sie dogada i znajdzie jakis temat do rozmowy. Lepsza polowka. Tak mowia. Bo jego charakter z zewnatrz to tragedia jakas. Tesknie za radoscia zycia. Dzisiaj. Ale w weekend, w gorach jezdzac na sankach byly momenty auforycznego szczescia. Jak kiedys. Beztrosko. M-o-m-e-n-t-y . Heh. Mam ochote poznac jakis nowych ludzi. Pogadac, isc na piwo. Bez podstekstow damsko meskich. W sumie sie zastanawiam, co sie stalo z moimi kolegami. Bo jacystam kiedys byli. Hm.. Tak bez ladu i skladu. ltln 2012-01-24 22:40:11 skomentuj (0) *.* Tak bardzo sie zmnienilo na stronie bloga, ze nie umialam sie zalogowac. O zgrozo. Porzucilam pisanie, na rzecz nic-nie-robienia. Z przerwami na jakies dorywcze prace, ktore sprawiaja wrazenie wymarzonych. Moglabym napisac ksiazke o tym jak w dzisiejszych czasach szuka sie pracy majac magisterium z czegos co jest niby potrzebne, ale tak naprawde zupelnie niepotrzebne. Filolog rosyjski. Kto to taki. Pani ze szkoly? Ano bardzo chetnie, ale nie ma nigdzie etatu. Co najwyzej dwie godziny w srode o 11 i 3h w czwartek od 15. Korepetytor? No, fenks, nie mam cierpliwosci. Tlumacz? A bez doswiadczenia to nikt nie chce. Zreszta ja tez nie chce, odkrylam to na 3 roku studiow. Pani z biura? No wie pani, bardzo chetnie, szukamy kogos z rosyjskim, ale pani tu zadnego doswiadczenia nie ma w naszej branzy. Takich to nie chcemy. Szukamy kogos z doswiadczeniem, najlepiej 5 letnim, mlodego, bez bagazu doswiadczen, bez rodziny, bez planow. I zeby jeszcze reprezentacyjny byl, albo jak kto woli mial nienaganna prezencje. Albo inny wariant - tak, rosyjski jest bardzo potrzebny, rynek sie rozrasta, wschod ma wielki i nieosiagniety potencjal, ale ... jeszcze nie teraz, moze za 2, 3 lata, prosze byc cierpliwa. To moze pulap nizej - praca w sklepie - toz to zajecie dla kobiety, nic w tym zlego. A nieeeee, my tu z wyzszym wyksztalceniem nie chcemy, bo znajdzie cos lepszego i pojdzie w pizdu. Moze wlasny biznes? Kasa by sie znalazla, ale otwieranie w dzisiejszych czasach swojeg biznesu to jak strzelanie sobie w leb. No chyba ze ktos znajdzie mega wielka przejebana nisze rynkowa, to mu sie uda. Ja pomimo swojej kreatywnosci i wkladania serca do wszystkiego - sorry nie umiem. Nie pozostaje nic innego jak chodzic na rozmowy kwalifikacyjne. Ja juz nawet sie nie denerwuje przed nimi. Traktuje to jak jakas rozrywke, bo i tak z nich nic nie wynika. Daja mi jedynie tyle, ze wiem jak odpowiadac na pytania ( jakis chuy pewnie powie, ze nie wiem skoro dalej nikt mnie nie chce, ale kij mu w oko:P), jakich sie pytan spodziewac. I tak uslysze, czasem doslownie czasem miedzy wierszami ( a ze przeciez inteligencji mi nie brakuje to sobie przeczytam) ze czasy sa takie ze moga przebierac na lewo i prawo w cv, bo jest ich mnostwo. Naiwniakow ktorym nie chca placic tez. Albo tych ktorzy chca sie dostac na polroczny nieplatny staz, gdzie wystepuja 3 etapy rekrutacji, a powiedziane jest wprost ze mozna sie zesrac a i tak etatu nie dostaniesz. I nie chcialam pisac o poszukiwaniu pracy bo jakos tak wyszlo. Nie chce czytac ze nie pracuja tylko nieudacznicy albo ci ktorym sie nie chce. Kto nie byl na moim miejscu nie wie co znaczy czuc sie jak nic nie potrzebny smiec. Mniej wiecej raz w tygodniu. Na wiecej mi nie pozwala chlopak. Ten sam od lat. Chlopak, tylko chlopak, albo i az chlopak. 10 lat bycia razem, plany na przyszlosc. Tylko ze ja jestem na takim etapie zycia ze juz chce realizacji, a nie tylko planow. Ale jest przy mnie. I to chyba jest najwazniejsze. Nie mozna miec wszystkiego, nie? ltln 2012-01-03 22:54:00 skomentuj (2) *.* Szukam pracy 7 miesiecy, z przerwa na jakies gowno ktore wygladalo na super prace. Pani Agato, trzeba zaczac od jakiegos pulapu, prosze sie nie poddawac. Aha, no dobra. Pewnie odezwe sie za kolejne 7 miesiecy. Wciaz bez pracy. ltln 2011-04-21 22:52:12 skomentuj (1) *.* Stoje w miejscu. ltln 2010-10-18 11:50:18 skomentuj (3) *.* Bezgranicznie beznadziejnie. I juz. Chce sie obudzic jak moje zycie dojdzie do ladu. Niech sie samo zrobi, ja nie mam sily. ltln 2010-08-23 12:21:02 skomentuj (1) |
Moje... A tak bylo.. ;-) aneta k. opierniczanie obrazanie ^.^ doktorek malinka migafka rof kot wiec agatka ingel ill |